Przejdź do treści

O nas

Salon, do którego psy wracają z własnej woli.

Poczekalnia salonu z fotelem i półkami z kosmetykami

nasza historia

Zaczęło się od jednego stołu

Ola Wrona otworzyła Mokry Nos w 2014 roku w małym lokalu na Krzykach. Miała jeden stół, jedną wannę i sąsiadów, którzy przyprowadzali swoje psy na próbę.

Wieści rozeszły się po osiedlu szybciej, niż się spodziewała. W 2017 roku dołączył Bartek i razem przenieśli salon na ulicę Kasztanową, gdzie jest miejsce na większe psy.

Dziś pracujemy w czwórkę, na trzech stanowiskach. Nadal umawiamy tak, żeby psy nie czekały w kolejce, a każda wizyta zaczyna się od chwili na zapoznanie.

misja

Pies ma wyjść od nas spokojniejszy, niż przyszedł

Bez pośpiechu

Rezerwujemy czas na psa, a nie na zabieg. Przerwa w połowie wizyty to u nas normalna rzecz.

Bez przymusu

Jeśli pies się boi, zwalniamy i szukamy innego sposobu. Nie trzymamy go na siłę.

Bez tajemnic

Mówimy, co zauważyliśmy na skórze, w uszach i na łapach, żebyś wiedział, na co zwrócić uwagę.

kamienie milowe

Dwanaście lat w czterech datach

2014

Pierwszy stół

Ola otwiera salon na Krzykach.

2017

Kasztanowa 12

Bartek dołącza, a salon przenosi się do większego lokalu.

2021

Drugi stół i Kasia

Dochodzi specjalistka od ras puchatych.

2024

Trzy stanowiska

Marek przejmuje trymowanie ręczne.

zespół

Poznaj ekipę

Groomerka Ola strzyże yorkshire terriera

Ola Wrona

założycielka, groomerka

Groomer Bartek suszy golden retrievera

Bartek Zając

kąpiel i suszenie

Groomerka Kasia czesze białego bichona

Kasia Lis

strzyżenie ras puchatych

Groomer Marek trymuje sznaucera

Marek Dudek

trymowanie ręczne

salon

Tak u nas wygląda

Jasne wnętrze, stoły z antypoślizgową matą i spokojny kąt do czekania dla Ciebie i psa.

Przyjdź się poznać, pies też jest zaproszony